Kiedy zmieniać opony?

Z racji naszego zawodowego doświadczenia, spędzenia tysięcy godzin w drodze o długości milionów kilometrów, często przychodzi mi odpowiadać na pytanie: kiedy najlepiej zmienić opony z zimowych na letnie, no i potem jesienią w procesie odwrotnym z letnich na zimowe?
To niewinnie brzmiące pytanie, jest z natury tych podchwytliwych i takim raczej za 100 lub więcej punktów. Dlaczego? Ponieważ sprawa nie jest oczywista. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi i o ile można pewne wskazówki wyznaczyć, to w ostateczności decyduje bieżąca prognoza pogody. Weźmy na to marzec tego roku, czyli 2017, dziś był piękny, słoneczny dzień i termometr wskazywał w porywach nawet 25 stopni Celsjusza. Czy zatem jest to już sygnał do zmiany opon na letnie? Nie, nie , nie, z mojego doświadczenia wynika bowiem, ze klimat zmienił się w ostatnich latach, a jakże, podobno nawet się ocieplił, ale to co ważne w kwestii opon, to fakt, że Wielkanoce w ostatnich latach bywają często śnieżne i bardziej jak Boże Narodzenie niż święto wiosny.
Opony zimowe w temperaturach dodatnich spisują się lepiej, niż opony  letnie w mrozy, to pierwsza ważna zasada. Ale, w słoneczne bardzo dni opona zimowa może się zbytnio rozgrzać i ma wtedy tendencję do ślizgania się podczas ruszania i hamowania.  To efekt niepożądany, bo można utracić kontrole nad pojazdem, a i także dlatego, że nasza zimówka zużywa się wtedy bardziej.  Zdarzyło mi się jeździć w letni dzień na zimówkach i nie było to doświadczenie z rodzaju „jak ja to przeżyję”, wystarczy jechać rozsądnie, nie za szybko i wszystko jest ok. Co innego, kiedy letnie opony trafia na śnieg, lód, albo gołoledź – wtedy jest masakra i grozi to nieszczęściem. Podsumowując powyższe mam taka swoją zasadę, ze na zimowe zmieniam dość wcześnie, jak zapowiadają pierwsze przymrozki, a nawet wcześniej, na letnie z kolei zmieniam dopiero po Wielkanocy.
Ciekawym tematem są oczywiście kierowcy angielscy. Kilka słów o ich zwyczajach zmiany opon poczuwam się tu napisać, bo przecież nasza specjalność to przewozach Polska – Anglia i Anglia – Polska. Otóż drodzy czytelnicy naszego bloga, Anglicy nie wiedzą co to takiego opony zimowe.  Nawet jeśli któryś o nich słyszał, to uważa je za fanaberię właściwą dla Szwedów, albo innych Eskimosów. Zimy angielskie są dość łagodne i rzadko wiążą się z opadami śniegu, zdarza się to raz na kilka lat i tylko przez jeden, albo dwa dni w roku. Anglicy maja na taka aurę sposób prosty – ogłaszają dzień wolny od pracy, szkoły i czegokolwiek, co wymaga poruszania się samochodami i w ten sposób oszczędzają na zakupie opon zimowych i konieczności ich zmiany.
TransVoyager.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s